Blog > Komentarze do wpisu
Jeszcze o kapłonie

Aż siedemnaście przepisów na kapłona opisano w pochodzącej z tego samego czasu, co dzieło Czernieckiego, rękopiśmiennej książce kucharskiej napisanej na dworze Radziwiłłów. Mamy tu i „Sapor [tzn. sos] na kapłona”, „Kapłona smażonego na słodko”, „Kapłona z migdałowym barszczem”, a dwa razy natykamy się także po prostu na „Kapłona”. Radziwiłłowie objadali się też „Kapłonem smażonym z chrzanem” oraz zapoznawali się z tym sympatycznym ptakiem w postaci pasztetu, kiełbasek i różnych rosołów. Jedli go w cieście, z kalarepą i w „żółtej jusze”, wiedzieli nawet jak „tłustego kapłona na godzinę uczynić” oraz znali „Sekret, że kapłon, choć stary, miękki będzie”.


Osobny rozdział poświęcił „Kapłonom i pulardom” Wojciech Wielądko w „Kucharzu doskonałym” z 1783 roku. Kapłon, niepodzielnie panujący w polskiej kuchni w wieku XVII, dosyć często spotykany w następnym stuleciu, w wieku XIX jest już specjałem nieco zapomnianym i z rzadko tylko pojawia się na kartach książek Ćwierczakiewiczowej i Śleżańskiej.

Kapłon z gruszkami i rakamiW 2008 r., pod naciskiem Francji, opracowano unijne regulacje zezwalające na hodowlę kapłonów i określające jej warunki. W zorganizowanym na Festiwalu Smaku w Grucznie turnieju kucharzy, młodzi adepci sztuki kulinarnej zainspirowani dziełem Stanisława Czernieckiego, przygotowywali m. in. dania z kapłona. Pogodne, potężniejące z każdym dniem gdakanie kapłonów zielononóżek kuropatwianych (kapłony nie pieją, tylko gdaczą) rozbrzmiewa już koło Świecia, Chełmży i w Wilanowie.
Kapłon powraca...


Zaglądajcie na blog, jeszcze dzisiaj w dziale przepisy coś o kapłonie!

niedziela, 29 stycznia 2012, historiakuchni

Polecane wpisy